Rząd Donalda Tuska przejawia jakiś dziwny pośpiech w zakresie likwidacji funduszu kościelnego i zastąpienia go odpisem od podatku w wysokości 0,3 procenta.
Sprawa ta jest aktualnie przedmiotem jakichś tam konsultacji z Kościołami i związkami wyznaniowymi a cały ten cyrk przypomina kulisy likwidacji Komisji Majątkowej.
Chłopcem do bicia jest znowu Kościół katolicki a pozostałe Kościoły i wspólnoty wyznaniowe są przedmiotem reakcji afektywnych - empatii, że niby takie małe i wymagające szczególnego traktowania a więc powinny być na innych-lepszych prawach jak to zrobiono w przypadku Komisji Majątkowej .
Komisję Majątkową zlikwidowano z wielkim hukiem a w przypadku pozostałych Kościołów i wspólnot wyznaniowych nadal działają w najlepsze na analogicznych zasadach Komisje Regulacyjne. Komisje Regulacyjne cały czas rozpatrują liczone w tysiącach wnioski o przekazanie majątku (więcej niż w przypadku KK). Najwięcej wniosków nadesłały ponoć gminy wyznaniowe żydowskie.
Zastanawiam się czy obecnych hierarchów Kościoła Katolickiego stać będzie wreszcie na stanowcze „Non possumus” wzorem swoich wielkich poprzedników ?